sobota, 21 listopada 2009

Świątecznie po raz enty ;)

Dzisiaj dwie kartki powstałe kiedyśtam (czyli przed moimi urodzinami, kiedy jeszcze byłam zdrowa, a nie zasmarkana...) i jedna nowa, poczyniona w celu wypróbowania prezentów ;)







A to moje urodzinkowe prezenty (krewni i znajomi Królika już wiedzą, co sprawia "Kartkówce" najwięcej radości :* )



Nieco pociągająca (kto zna sprawdzoną receptę na pozbycie się kataru? Pisać!) bardzo dziękuję za odwiedziny :*

środa, 11 listopada 2009

Piaskownicowe serducho

Przyznaję się bez bicia, że mnie też wciągnęło. Poczyniłam trzy (3!!!) cardlifty, co jest moim absolutnym rekordem życiowym, jeśli chodzi o tempo powstawania :) Iralamija cuda wymyśla, więc to była czysta przyjemność.
Dwie następne są w fazie "ciekawe co z tego wyjdzie?"<- jutro dodam fotki.
Lifty mają to do siebie, że praktycznie robią się same, a ten jest na to idealnym przykładem. Prosta forma, trochę farby i waaaaarrrrrssstttwwwyyy :D
Któż mógłby się oprzeć?
Wstawiam w kolejności powstawania i z góry przepraszam za jakość zdjęć...



I tradycyjnie na koniec moja ulubiona :D:D:D



Dziękuję AnnieR za wyróżnienie :*



Przekazuję je wszystkim tuzaglądającym i zostawiającym po sobie ślad :)
Słodkich snów :*

wtorek, 20 października 2009

Simon w piaskownicy

Dzisiaj karteczka poczyniona w pośpiechu na wyzwanie u Simona i w Art-Piaskownicy :)





Dziękuję za odwiedziny, kimkolwiek jesteś :*

sobota, 17 października 2009

Świątecznie (podejście nr 2)

W dalszym ciągu świąteczne karteluchy wyłażą spod moich paluchów. Choć za oknem leje deszcz, śniegu ani śladu, ja utknęłam w gwiazdkach i aniołach... I to każdym z innej parafii ;)





Za oknem szaro i buro, ale pocieszam się tym, że za niecały miesiąc mam urodzinki i obiecany cuuudny prezent :)
Dziękuję za odwiedziny, kimkolwiek jesteś :*

środa, 14 października 2009

Gry i zabawy alkoholem :)

To, że te karteluchy powstały to czysty przypadek. Chciałam wypróbować jedną z technik TH z alkoholami i sprężonym powietrzem, tyle, że tego ostatniego zabrakło, a dokładniej się skończyło :/ Tak więc pozostało mi użyć płuc moich własnych...
Efekty prób na papierze fotograficznym doczekały się przyklejenia na bazy i tyle. Na pierwszej dodatkowo parę kwitków, ciut gazy i włala. Na drugiej tylko biały i czarny żelopis :)











Dziękuję za odwiedziny, kimkolwiek jesteś :*

środa, 7 października 2009

zimowy fiolet

Oj, wciagnęło mnie znowu :) Tym razem nie świątecznie, ale nadal trochę zimowo.
Strasznie lubię ten odcień fioletu. No dooobra, wszystkie inne też lubię, a nawet uwielbiam!
Tylko dlaczego ten jest taki niefotogeniczny?? Wrrr...









Crackle paint w kolorze milled lavender, takiż sam tusz, cztery ćwieki potraktowane papierem ściernym, kwiatki, kawałek firanki, srebrny klej z brokatem, kalka :)

Dziękuję za odwiedziny, kimkolwiek jesteś...

poniedziałek, 5 października 2009

świątecznie

Wiem, że długo się nie odzywałam, ale musicie mi wybaczyć ;) Najpierw odwiedziłam ojczyznę (o tym wiecie), potem babcia moja rodzona została zapakowana do samolotu razem ze mną i Szymkiem i odwiedziła Irlandię ;D
Wszyscy byli szczęśliwi i zadowoleni (pierogi domowe, cieplutkie skarpetki robione na drutach i inne cudowności).
Nie miałam czasu i (o dziwo!) ochoty wyciągać przydasi, w tym czasie powstała tylko jedna kartka, na chrzciny mojego kuzyna Karola :* (fotki brak).
Poza tym mój synek najukochańszy 23 września skończył dwa lata i trzeba było to uczcić :D
W zeszłym tygodniu miałam troszkę czasu i wróciłam do moich papierzysk kochanych :D:D:D (żeby nie było tak pięknie i aby nie przedawkować tego szczęścia mój organizm się zbuntował i weekend spędziłam w łóżku z paniami grypą i gorączką)






Na koniec moja ulubiona :) Gwiazdkę z tektury falistej (też mojej ulubionej) podpatrzyłam na jakimś zagramanicznym blogu, gdzie pełniła rolę zawieszki i łokropecznie mi sie spodobała, hej!
Jak wymedrkuję, spod których zdolnych łapek wylazła dam znać
EDIT: Oswieciło mnie! Podpatrzyłam ją na blogu Anne's paper fun :)



Dziękuję za odwiedziny, kimkolwiek jesteś...

wtorek, 1 września 2009

WYNIKI :)

Ufff :)
Po dniu spędzonym na prasowaniu, układaniu (a raczej upychaniu) rzeczy w walizce, sortowaniu, ważeniu (dla kobiet limit bagażu powinien wynosić znacznie więcej niż 15 kg!!) i innych podobnych czynnościach mam chwilkę aby usiąść przed komputerem.
I mam dla Was wiadomość :)
Po pierwsze dziękuję Wam bardzo za tak liczną frekfencję ;)
Dzięki temu miałam okazję poznać wiele cudownych miejsc w sieci.
Ale do rzeczy.
W rolę maszyny losującej wcielił się mój tato i z ogromniastej ilości osób, które się wpisały pod dwoma poprzednimi postami (jeśli ktoś się wpisał więcej niż raz tylko pierwszy wpis był brany pod uwagę) wylosował
BIŻUTERIĘ ARTYSTYCZNĄ :)
Gratuluję!!!
Mam nadzieję, że cukierasy pozwolą Ci zacząć przygodę z papierem, bo w robieniu biżuterii jesteś już mistrzynią :)

Spodobało mi się takie rozdawnictwo :)
Chyba będę je częściej uprawiać ;)
Dobranoc, kimkolwiek jesteś...

środa, 26 sierpnia 2009

Piaskownicowy przepis na... DOKŁADKĘ :)

Obiecana dokładka znalazła się w osobnym poście, bo idealnie wpasowała się w Piaskownicowy przepis na... :D
Przygotowałam dla Was karteluchę i zakładkę w moich ukochanych fioletach :)
Bazą zakładki jest przezroczyste opakowanie wentylatora komputerowego cudem wypatrzone i wygrzebane z kosza na recycling (z reguły mój luby się pyta czy czegoś nie będę potrzebowała, ale tym razem jakaś pomroczność jasna go dopadła, hihi) pociaprane procentowymi tuszami TH (trochę ciemne toto wyszło, ale to dlatego, że rozpuszczalnik do alkoholi czeka na mnie w Polsce (dzięki Mamutko :*), do tego części zegarków, cekiny, wstążki, naklejki kwiatki i klej brokatowy :)
Aby zakładce nie było smutno powstała kartka z tekturą falistą i moim ulubionym ostatnio stemplem ;) Plus kwiatki Primy, crackle paint, koronka, szkiełko od zegarka pociaprane procentami :)







Mam nadzieję, że spodobała Wam się ostatnia dokładka :)
Przypominam, że chętni na cukierasy mają czas do poniedziałku, aby zostawić komentarz (pod tym lub poprzednim postem).

Szymek czuje się już lepiej i biega po całym domu wołając "bziiiiiuuuuum, lecimy do baby i dziadka, wysoooko, wysooko!!" :D Ja też już nie mogę się doczekać :)

Dziękuję za odwiedziny, kimkolwiek jesteś...

środa, 12 sierpnia 2009

cukiereczki, słodkości, CANDY ;)

Obiecałam, więc jest :)
Z okazji radości mej ogromnej spowodowanej wylotem do kraju ojczystego (co prawda tylko na 11 dni, ale zawsze...) zapraszam na malutkie candy!
Aby zostać posiadaczem słodyczy wystarczy w komentarzu dać mi znać, że macie na nie ochotę (umieszczenie informacji na swoim blogu mile widziane, choć nie jest konieczne)
Dzisiaj główna część cukierasów:



W środę, 19 sierpnia, dorzucę jeszcze jakiś słodycz, we wtorek, 25, kolejny, a w poniedziałek, 31 sierpnia, odbędzie się losowanie :)
Szepnę tylko, że w "dokładce" znajdzie się jakiś mój własnoręczny wytwór ;)

DODANE 19 SIERPNIA
Zaskoczyłyście mnie bardzo, nie spodziewałam się takiej ilości komentarzy, ale cieszę się bardzo, bo dzięki temu odkryłam kilka blogowych perełek :)
Dzisiaj malutka dokładka



Niestety mój szkrabek zachorował i nie miałam czasu na wydłubanie czegoś własnoręcznie, ale obiecuję, że mój własny osobisty wytwór znajdzie się we wtorkowej dokładce.

DODANE 25 SIERPNIA

NIe, nie zapomniałam o Was i przygotowałam malutką dokłądkę, własnoręcznie wykonaną, ale..
No właśnie, ALE mój aparat potrzebuje prądu, a miejsce spoczynku ładowarki pozostaje zagadką :(
Jutro zapewne się znajdzie, wtedy pokażę Wam ostatnią część cukierasów, mam nadzieję, że Wam się spodoba :)
Teraz idę mojemu szkrabkowi zaaplikować antybiotyk :(
Dobranoc, kimkolwiek jesteś...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...